Na podwórku spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden patrzy ze zdumieniem na drugiego i pyta: „Po jaką cholerę siedzisz zrezygnowany na tej metalowej beczce wypełnionej po brzegi benzyną?”. Siedzący odpowiada ponurym głosem: „To jest moja nowa metoda motywacyjna”. „Ale jak to motywacyjna?” – dopytuje kolega. „W ten sposób mam stuprocentową pewność, że przez najbliższe godziny nie przyjdzie mi do głowy zapalić papierosa”.
- typ: dowcip