Środek nocy. Małżeństwo budzi natarczywe pukanie do drzwi wejściowych. Zaspany mąż schodzi na dół, otwiera, a na progu stoi mocno nietrzeźwy mężczyzna i bełkocze z prośbą, czy mógłby go ktoś popchnąć. Rozzłoszczony gospodarz odmawia i zatrzaskuje drzwi. Wraca do sypialni i opowiada o wszystkim żonie, która robi mu wyrzuty, przypominając, jak im kiedyś pomógł obcy człowiek na drodze. Zawstydzony mąż ubiera się, schodzi do ogrodu i woła w ciemność: „Halo! Czy nadal potrzebuje pan popchnięcia? Gdzie pan jest?”. Z mroku dochodzi odpowiedź: „Taaa, tutaj... w ogrodzie, na huśtawce!”.
- typ: dowcip