KCPU: „Sierpień to dobry moment, by przyjrzeć się swoim nawykom”. Spożycie alkoholu w Polsce spada już trzeci rok z rzędu. Według danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom w 2024 roku na jednego mieszkańca przypadało 8,8 litra stuprocentowego alkoholu, podczas gdy w 2021 roku było to 9,7 litra. Jednocześnie 45 proc. osób, które kiedykolwiek piły alkohol, zadeklarowało, że w ciągu poprzednich 12 miesięcy ograniczyło jego spożycie. KCPU przekonuje, że sierpień może być dobrym momentem, aby sprawdzić, jaką rolę alkohol odgrywa w naszym codziennym życiu. Mimo tych wniosków faktem jest, że alkohol nadal ogrywa bardzo ważną rolę w życiu towarzyskim rodaków.
Według opracowania Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom „Spożycie napojów alkoholowych”, przygotowanego na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2024 roku spożycie alkoholu wyniosło 8,8 litra stuprocentowego alkoholu w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Dla porównania w 2021 roku było to 9,7 litra.
Rok 2024 był więc trzecim kolejnym rokiem spadku spożycia alkoholu w Polsce. Jak wynika z materiału KCPU, za tę zmianę odpowiada przede wszystkim mniejsza ilość wypijanego piwa. Konsumpcja mocnych napojów alkoholowych pozostaje natomiast na względnie ustabilizowanym poziomie.
Same statystyki nie oznaczają jednak, że problem związany z alkoholem został rozwiązany. Spadek spożycia jest pozytywnym sygnałem, ale nie oznacza wyeliminowania ryzyka związanego z piciem. Alkohol nadal jest obecny w wielu codziennych sytuacjach i może być traktowany jako naturalny element odpoczynku, spotkań czy sposobu radzenia sobie z napięciem.
Jak zwraca uwagę dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom dr n. med. Bogusława Bukowska, zmiana może zaczynać się właśnie od indywidualnych decyzji, ale nie należy utożsamiać spadku statystycznego z rozwiązaniem problemu.
Obserwowany spadek spożycia alkoholu to pozytywny sygnał. Pokazuje, że zmiana jest możliwa i może zaczynać się od codziennych, indywidualnych decyzji. Jednocześnie nie powinniśmy traktować tych danych jako dowodu na rozwiązanie problemu. Alkohol nadal jest silnie obecny w naszym życiu społecznym, a wiele osób sięga po niego automatycznie – ponieważ tak przyjęło się odpoczywać, świętować czy radzić sobie z napięciem – mówi dr n. med. Bogusława Bukowska, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
To właśnie automatyzm związany z piciem jest jednym z zagadnień, na które zwraca uwagę KCPU. Nie zawsze chodzi bowiem o decyzję: „chcę wypić alkohol”. Czasem alkohol pojawia się jako element określonego rytuału – weekendu, kolacji, spotkania towarzyskiego, wakacyjnego wyjazdu czy odpoczynku po trudnym dniu.45 proc. Polaków ograniczyło picie alkoholu
Za ogólną statystyką dotyczącą spożycia alkoholu stoją indywidualne decyzje. Pokazują to wyniki sondażu zrealizowanego w 2025 roku przez PBS „Badanie postaw wobec alkoholu”.
Wśród osób, które kiedykolwiek piły alkohol, 45 proc. zadeklarowało, że ograniczyło jego spożycie w okresie 12 miesięcy poprzedzających udział w badaniu. To niejedyna istotna liczba. 16 proc. badanych odpowiedziało, że w tym czasie całkowicie przestało pić alkohol.
Oznacza to, że deklaracje dotyczące ograniczania lub rezygnacji z alkoholu są częścią szerszej zmiany zachowań. Nie musi ona jednak oznaczać decyzji o całkowitej abstynencji. Ograniczenie liczby okazji do picia, rezygnacja z alkoholu w określonych sytuacjach czy czasowa przerwa mogą być sposobami zmiany własnych nawyków.
Istotne jest także to, dlaczego Polacy podejmują takie decyzje.
Wśród osób ograniczających spożycie alkoholu najczęściej wskazywaną motywacją była troska o zdrowie fizyczne – wskazało ją 49 proc. osób. Niemal co trzecia osoba jako powód wymieniła zdrowie psychiczne. Z kolei 3 proc. respondentów ograniczających spożycie alkoholu wskazało względy religijne lub światopoglądowe.
Dane z badania PBS pokazują więc, że ograniczenie alkoholu coraz częściej może być elementem świadomego podejścia do zdrowia. Nie musi być postrzegane wyłącznie jako wyrzeczenie, nakaz czy sprawdzian silnej woli.
Może być podobną decyzją jak zmiana sposobu odżywiania, większa ilość ruchu, dbanie o sen czy planowanie odpoczynku.
Alkohol a zdrowie. Mniej oznacza mniejsze ryzyko
KCPU zwraca uwagę, że nie istnieje styl picia alkoholu całkowicie pozbawiony ryzyka. Prawdopodobieństwo wystąpienia szkód zależy między innymi od ilości wypijanego alkoholu, częstotliwości picia, stanu zdrowia oraz okoliczności, w których alkohol jest spożywany.
Podstawowa zasada jest przy tym prosta: im mniej alkoholu, tym mniejsze ryzyko. Najbezpieczniejszym dla zdrowia wyborem pozostaje natomiast powstrzymanie się od picia.
Sierpień jako miesiąc obserwacji własnych nawyków
Sierpień jest obecny w debacie publicznej jako miesiąc trzeźwości. KCPU proponuje jednak spojrzenie na ten czas nie przez pryzmat konkursu, sprawdzianu silnej woli czy moralizowania, ale jako możliwość przyjrzenia się własnym nawykom.
Przerwa od alkoholu może pozwolić zauważyć, w jakich sytuacjach pojawia się potrzeba picia. Czy alkohol jest związany przede wszystkim ze spotkaniami ze znajomymi? Czy służy rozluźnieniu po trudnym dniu? Czy trudno wyobrazić sobie bez niego weekend, kolację albo wakacyjny wyjazd?
Takie pytania mogą być ważniejsze niż sama deklaracja, czy ktoś przez cały miesiąc wypił alkohol, czy nie.
Dr n. med. Bogusława Bukowska podkreśla, że sierpień może być przede wszystkim czasem świadomego sprawdzania własnych zachowań i reakcji.
Nie każda zmiana musi zaczynać się od decyzji dotyczącej całego życia. Sierpień można potraktować jako miesiąc obserwacji własnych zachowań i samopoczucia. Warto sprawdzić, w jakich okolicznościach sięgamy po alkohol, co on nam wtedy daje i czy potrafimy bez żalu z niego zrezygnować. Jeżeli ograniczenie picia okazuje się znacznie trudniejsze, niż zakładaliśmy, warto potraktować to jako ważny sygnał i porozmawiać ze specjalistą – podkreśla dr n. med. Bogusława Bukowska.
To podejście przesuwa punkt ciężkości z samego „niepicia” na świadome rozpoznanie własnych zachowań. Jedna osoba może zdecydować się na całkowitą rezygnację z alkoholu w sierpniu, inna ograniczyć liczbę okazji do picia, a jeszcze inna sprawdzić, jak funkcjonuje podczas spotkań towarzyskich bez alkoholu.
Nie chodzi więc o jeden uniwersalny scenariusz, ale o sprawdzenie, czy alkohol rzeczywiście jest wyborem.
„Czy naprawdę chcę dziś pić alkohol?”
Decyzja o ograniczeniu alkoholu nie musi oznaczać deklaracji abstynencji na całe życie. Może rozpocząć się od jednego wieczoru bez alkoholu, rezygnacji z picia w tygodniu albo miesięcznej przerwy.
Taki czas może pomóc odpowiedzieć na bardzo konkretne pytanie: czy alkohol jest potrzebny w danej sytuacji, czy stał się po prostu przyzwyczajeniem?
Jeżeli bez alkoholu trudno wyobrazić sobie odpoczynek, spotkanie, weekend albo wakacje, warto przyjrzeć się temu schematowi. Podobnie wtedy, gdy alkohol jest sposobem na rozładowanie napięcia po trudnym dniu.
Sierpień nie musi być zatem konkursem konsekwencji. Może być momentem zatrzymania się przed kolejnym automatycznym sięgnięciem po alkohol.
Jak wynika z materiału KCPU, najważniejsza jest świadomość ryzyka oraz własnych zachowań. Ograniczenie picia, niezależnie od motywacji, może być korzystne z punktu widzenia zdrowia. Jeżeli natomiast okazuje się znacznie trudniejsze, niż zakładaliśmy, może to być sygnał, że warto poszukać profesjonalnego wsparcia.
Galeria zdjęć
Źródło obrazu: Fundacja Powiedz NIE!, autor: Darek.
Źródło informacji: politykazdrowotna.com. Zobacz publikację oryginalną.
Twoja opinia
Pomóż nam ocenić jakość tego materiału.
Komentarze Czytelników
Brak komentarzy. Możesz być pierwszy.
Chcesz dodać coś od siebie?
Skomentuj artykuł
Komentarze są dostępne dla zalogowanych i zweryfikowanych Czytelników.