Zdjęcie utworzone z użyciem SI
Współczesne smartfony oferują nieograniczony strumień bodźców, przez co ich fizyczna bliskość może nieustannie angażować procesy uwagi. Badania empiryczne wskazują, że nawet gdy urządzenie leży wyciszone i nieużywane, sam fakt jego obecności może obniżać dostępną pojemność poznawczą. Zjawisko to, określane mianem „drenażu mózgu”, wynika z konieczności aktywnego tłumienia automatycznych odruchów uwagi.
Mechanizm automatycznej uwagi i ograniczone zasoby poznawcze
Każdy człowiek dysponuje ograniczonymi zasobami uwagi (ang. *limited capacity attentional resources*). Oznacza to, że procesy koncentracji operują na skończonej puli zasobów: zaangażowanie ich w realizację jednego procesu poznawczego sprawia, że pozostaje ich mniej na wykonanie innych zadań. W toku ewolucji ludzki układ nerwowy wykształcił automatyczną reakcję uwagi (ang. *automatic attention response*) – nieświadomy system monitorowania bodźców i sygnałów o krytycznym znaczeniu, takich jak krzyk, syreny alarmowe czy płacz dziecka.
Współcześnie u większości właścicieli smartfonów wykształciła się analogiczna automatyczna reakcja na własne urządzenia. Telefon stał się źródłem nieprzebranego strumienia potencjalnie istotnych treści i komunikatów. W konsekwencji obecność smartfona uruchamia mimowolne mechanizmy detekcji sygnałów, wymuszając na strukturach kontroli poznawczej ciągły wysiłek, by powstrzymać urządzenie przed zdominowaniem świadomości.
Przebieg i wnioski z badania Ward i współpracowników (2017)
Zależność tę poddano weryfikacji w badaniu przeprowadzonym przez Adriana F. Warda i współpracowników, którego wyniki ukazały się w 2017 roku w „Journal of the Association for Consumer Research”. W eksperymencie wzięło udział 548 studentów, a zbieranie danych trwało dwa tygodnie. Uczestników poproszono o wykonanie zadań badających funkcjonowanie ograniczonych zasobów uwagi w jednej z trzech losowo przydzielonych sytuacji związanych z lokalizacją ich własnego smartfona:
1. Smartfon odłożony w osobnym pomieszczeniu,
2. Smartfon schowany w kieszeni lub torbie,
3. Smartfon leżący na biurku ekranem do dołu.
Wyniki wykazały, że fizyczna lokalizacja urządzenia miała istotny wpływ na pojemność poznawczą badanych. Osoby, które umieściły swoje smartfony w zupełnie innym pomieszczeniu, systematycznie osiągały wyższe wyniki w testach poznawczych niż uczestnicy mający urządzenia w zasięgu wzroku lub w kieszeni. Co istotne, spadek wydajności następował nawet wtedy, gdy telefon leżał ekranem do dołu i uczestnicy nie korzystali z niego aktywnie ani świadomie o nim nie myśleli.
Autorzy badania wyjaśniają ten efekt – określany terminem „brain drain” (drenaż mózgu) – koniecznością hamowania automatycznej uwagi. Utrzymanie atrakcyjnych, lecz nieistotnych dla danego zadania bodźców z dala od pola świadomości pochłania zasoby kontroli uwagi. Ponieważ ta sama ograniczona pula zasobów odpowiada zarówno za hamowanie impulsów, jak i za rozwiązywanie zadań poznawczych, nakład energii skierowany na ignorowanie telefonu sprawia, że zasoby te stają się niedostępne dla bieżącej aktywności umysłowej. Badacze wykazali ponadto, że koszty poznawcze są największe u osób najbardziej zależnych od swoich telefonów.
Ograniczenia i kontekst badania
Należy uwzględnić specyfikę metodologiczną i kontekst omawianego badania. Eksperyment Warda i współpracowników objął próbę składającą się z 548 osób, wyłącznie studentów studiów licencjackich (undergraduates), co stanowi specyficzną grupę demograficzną o dużej biegłości technologicznej i nasilonym nawyku korzystania ze smartfonów. Zbieranie danych trwało dwa tygodnie w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych, co pozwala na identyfikację krótkoterminowych kosztów uwagi, lecz nie odzwierciedla w pełni wszystkich zróżnicowanych sytuacji dnia codziennego. Ponadto zjawisko drenażu poznawczego było modulowane indywidualnym stopniem zależności od smartfona – nie każdy użytkownik ponosił jednakowe koszty w obecności urządzenia.
Co z tego wynika?
Obserwacja ta ma bezpośrednie przełożenie na praktykę edukacyjną i organizację pracy umysłowej. Wobec rosnącej popularności tzw. „podłączonych klas” (connected classrooms) oraz powszechnego korzystania z technologii w szkołach, autorzy badania postulują prowadzenie dalszych analiz i działań edukacyjnych w środowisku szkolnym. Problem ten zauważają również sami uczniowie: w ankiecie przeprowadzonej przez LiveMore ScreenLess wśród 122 uczniów dziewiątej klasy, jako główną obawę związaną z nadużywaniem i niewłaściwym korzystaniem z urządzeń wskazano rozpraszanie uwagi podczas odrabiania prac domowych.
Z ustaleń tych wynika, że aby zachować pełną pojemność uwagi i efektywność uczenia się, najskuteczniejszą strategią jest fizyczne usunięcie smartfona z przestrzeni nauki lub pracy i umieszczenie go w innym pomieszczeniu. Z perspektywy profilaktyki zdrowego rozwoju wskazuje się także na znaczenie angażowania się w aktywności wspierające rozwój poznawczy i relacje, takie jak bezpośrednie interakcje rodzic-dziecko, czytanie książek i rozwijanie wczesnej alfabetyzacji, regularny sen oraz regularna aktywność fizyczna.
Galeria zdjęć
Źródło informacji: "Brain Drain: The Mere Presence of One’s Own Smartphone Reduces Available Cognitive Capacity," by Adrian F. Ward et al. - livemorescreenless.org. Zobacz publikację oryginalną.
Twoja opinia
Pomóż nam ocenić jakość tego materiału.
Komentarze Czytelników
Brak komentarzy. Możesz być pierwszy.
Chcesz dodać coś od siebie?
Skomentuj artykuł
Komentarze są dostępne dla zalogowanych i zweryfikowanych Czytelników.